Opóźnione loty Small Planet

Biura podróży, które oferują zagraniczne wycieczki, z roku na rok coraz bardziej nastawiają się na organizowanie ich we współpracy z liniami lotniczymi, które oferują loty czarterowe. Rosnący w bardzo dużym tempie rynek lotniczy a co za tym idzie otwieranie nowych, egzotycznych tras, z polskich portów regionalnych, przy jednoczesnych, względnie niskich cenach przelotów, sprawiają, że lot samolotem często jest dużo bardziej atrakcyjny niż podróż autokarem.

Zacieśniająca się z roku na rok współpraca tour- operatorów z liniami lotniczymi, doprowadziła do wyłonienia spośród nich liderów w przewozach czarterowych.

Polski turysta wykupujący dwutygodniowe wczasy na Korfu lub w Tesalonikach, często do momentu samej odprawy nie zdaje sobie sprawy jaką linią lotniczą będzie leciał. Najprawdopodobniej będzie to jedna z trzech linii- Small Planet, Enter Air lub Travel Service.

My w dzisiejszym artykule chcielibyśmy skupić się na analizie zdarzeń jednej z nich, przyglądając się im z perspektywy praw pasażera.

Linie czarterowe takie jak Small Planet, dysponujące małą flotą samolotów, są dużo bardziej narażone na różnego rodzaju zakłócenia w transporcie. Maksymalizacja zysku sprawia, że przewoźnicy dokonują zakupu używanych maszyn od innych linii lotniczych, co niestety często przekłada się na ich późniejszą awaryjność, która to z kolei prowadzi często do dużych opóźnień lotów, potrafiących popsuć najbardziej wyczekiwany urlop.

Seria opóźnień lotów Small Planet, która dotknęła tysiące pasażerów w okresie od czerwca do września 2016 roku, sprawiła, że kwestia praw pasażerów została w tym czasie bardzo nagłośniona.

Zerwana siatka połączeń doprowadziła do sytuacji, że na swój opóźniony lot, pasażerowie potrafili oczekiwać nawet kilkadziesiąt godzin, często będąc zdanymi wyłącznie na siebie, bez zapewnienia chociażby hotelu podczas oczekiwania na realizację lotu.

O ile dosyć normalną rzeczą wydają się opóźnienia w transporcie, o tyle tego typu sytuacje są niedopuszczalne. W wyniku tych zdarzeń tysiące pasażerów zostało narażonych na stres, skrócenie urlopu i często spędzenie nocy na lotnisku.

Po powrocie z wakacji tylko nieliczni klienci linii postanowili dochodzić swoich praw przed linią lotniczą. Pozostała część za pewne wolała nie wracać do tamtych zdarzeń myślami, wielu pasażerów zakończyło niemiłą przygodę jedynie pozostawiając negatywną opinie na profilu Facebook firmy.

Opóźnione loty Small Planet sprowokowały część pasażerów do mniej lub bardziej opartych na podstawach prawnych reklamacji.

Setki pasażerów zalewających skrzynki pocztowe działu reklamacji przewoźnika, doprowadziły do coraz częstszych propozycji wypłacania ugód.

Niestety pisma odsyłane pasażerom na ich reklamacje, zawierające zaniżoną kwotę odszkodowania, zawierały jednocześnie zapisy o tym, że proponowana wypłata jest gestem handlowym. Po podpisaniu dokumentu natomiast, pasażerowie zrzekają się dalszych praw do roszczenia. Dodatkowo, czego większość pasażerów za pewne nie zauważyła, na dokumencie brakowało zapisów o terminie wypłaty odszkodowania…

Reklamacje były rozpatrywane przez przewoźnika, często przez okres nawet kilku miesięcy, co za pewne było spowodowane w dużym stopniu ogromem zgłoszeń. Doprowadziło to do tak dużego paraliżu, że z czasem pasażerowie utracili możliwość kontaktu przez infolinię.

Wielu pasażerów zmęczonych dochodzeniem swoich praw, w trakcie całego zamieszania zaniechało dalszego postępowania, tym bardziej, że jedyną słuszną drogą wyegzekwowania należności wydawało się skierowanie sprawy na drogę urzędową. Dodatkowo zniechęcały informacje zamieszczane w intrenecie o problemach z wyegzekwowaniem należności poprzez decyzje Urzędu Lotnictwa Cywilnego czy wyroki sądu.

Na niekorzyść pasażerów, w marcu 2017 r., w wyniku uchwały Sądu Najwyższego, zaczęto uznawać roczny termin przedawnienia.

Rozpatrywane z ogromnymi opóźnieniami reklamacje, zaczęły się w międzyczasie powoli przedawniać.

Doświadczenia z tych zdarzeń uświadomiły wielu klientom biur podróży kolejne ryzyko związane z wycieczkami zagranicznymi. Dodatkowo wielu pasażerów, którzy mieli do czynienia z tego typu sytuacją pierwszy raz w życiu, dokładniej zainteresowało się swoimi prawami w przypadku opóźnionego lotu.

Seria niefortunnych opóźnień lotów linii Small Planet, bardzo nagłośniona w mediach głównego nurtu, znacząco wpłynęła na wzrost ogólnej świadomości pasażerów na temat swoich praw i obowiązków przewoźnika. Szczególną rolę w dochodzeniu odszkodowań od przewoźnika odegrały firmy odszkodowawcze takie jak nasza, które pomagały uświadamiać pasażerów na temat ich praw, często jeszcze na lotnisku. W późniejszym czasie natomiast, na zasadach jedynie prowizji były w stanie odciążyć ich od żmudnego dochodzenia należności.